Singiel: Dr. Dre – Under Pressure ft. Jay-Z
?ci?gnij kawa?ek Dr. Dre – Under Pressure ft. Jay-Z czyli wyczekiwany od kwietnia singiel z Detox. Jako? tak nagle, gdy szum wokó? niego ju? troch? ucich?.
Z informacji jakie na razie uda?o mi si? znale?? w sieci, to jest to dopiero niezmasterowana wersja Under Pressure, któr? sam Doktorek pu?ci? do sieci. Wraz z nowymi wie?ciami i wtedy, gdy pojawi si? nowa wersja utworu od razu was poinformujemy, mo?ecie by? tego pewni.
Dr Dre oburzony wyciekiem Under Pressure z Detoxu











© 2010 RAPGRA.COM | Wszelkie prawa autorskie do materiałów zawartych na stronie rapgra.com i podstronach należą do engage-media.pl w Poznaniu | 
lil wayne shit gay raper znan Dre znam snoop slucham od poczatku west coast Cyppress Hill, Eazy Army of Pharaos, DMX Xzibit Eminem i nie tylko ale Kanye west Lilwayne shit do dupy takie seplenienie ze normalnie placze nawija smuty tez sie podziaram i wyjde na ulice zaczne cos robic i co odrazu raperem bede nie mam mowy Lil wyne shit po calosci
Komentarz — 26 sierpnia 2010 @ 18:41[...] singlem promującym Detox miał być Dr Dre – Under Pressure feat. Jay-Z. Producent twierdzi, że wersja, która trafiła do internetu to nie jest oficjalny [...]
Pingback — 28 czerwca 2010 @ 10:23Kurwa ten kawałek to gorsze gówno niż Rebirth Wayne’a. Serio uwierzcie mi. Jaram się Weezym. W chuj. Przyznaję, że Rebirth, Lollipop i D3 było zjebane, ale kurwa ludzie poza tym to Weezy na prawdę robi zajebiste gówno. I Pimp C zawsze propsował Wayne’a, Krs- One propsował Wayne’a, Ice Cube mówił jak się jara Wayne’m, a gdy Wayne’a poszedł do więzienia i nie ma jak odpowiedzieć to Ice Cube dissuje Wayne’a. Kto jest fake i dziwką? Pytam się ja. Dre zaprasza Weezyego na płytę. Każdy czarnuch go doceni. Jakby wkurwiał czarnuchów to by go dissowali. Jego rapem się jarają, a jak nagrywał Rebirth to po prostu to ominęli i git, a polacy się spinają. Tak już jest. Moim zdaniem Carter III nie jest komercyjne. Owszem było Got Money, Lollipop i Mrs. Officer. Ale reszta kawałków jest mistrzowska. Jak byście znali angielski to byście posłuchali Dr. Carter, Mr. Carter, 3 Peat, Let The Beat Build, Missunderstood i byście zobaczyli że to nie o kasie i o dziwkach. Carter II mega zajebisty Carter I mega zajebisty, wcześniejsze też i Carter IV też będzie wyjebany. Po prostu zrobił sobie ten rock bo miał zajawkę. Mówił że dla prawdziwych fanów szykuję Cartera, a to jest tylko taka odskocznia i nie spodziewa się dużej sprzedaży. Jakby chciał to by zrobił tego Cartera i mógłbym tam dawć największe gówna i i tak by miał około 2 milionów w tydzień, ale on to pierdoli. Jest sobą i to czyni go zajebistym raperem. A ten co dojebał że jest fajny bo nosi Baggy to mnie rozpierdolił po prostu. Człowieku normalnych ludzi w normalnym wieku chuj obchodzi co kto nosi to co ty pierdolisz. W każdym temacie każdy spina się o Wayne’a. I może się powtórz, ale każdy z czarnuchów których słuchacie jara się Weezym. Nie ma innej opcji. Szanują go i komercyjni i niekomercyjni i to czyni go dobrym raperem. Trafia do wszystkich, któzy tylko chcą go poznać. A na koniec powiem wam tylko kilka (a jest ich dużo) kawałków które są na poziomie wyższym niż Ci wasi „prawdziwi” raperzy:
Komentarz — 26 czerwca 2010 @ 20:29Pray To The Lord
Talk It Over
Trouble
Something You Forgot
Its Killin Me
La La La
Im Raw
How Can Something
Ghetto Rich
After Diaster
I Feel Like Dying
Real Rap (Amen)
I Like Dat (All Alone)
Dead Bodies
Dear Summer
Deathwish
Last Of Dying Breed
Shoot Me Down
Tie My Hands
Tha Carter II
No Quitta Go Getta
Kobe Bryant
Słucham Lil Wayna już od 2 lat . Dla mnie jest zajebistym raperem. Może jego rap zalatuje troche RnB ale nie odpierdalajcie maniany i nie porównujcie go do justina bibera . Faktycznie że ten Rap nie jest tym co był , ale nic na to nie poradzimy więc albo zaczniemy lubić to co jest teraz tworzone albo w przyszłości bedzie jeszcze gorzej . Free Weezy
Komentarz — 26 czerwca 2010 @ 16:14ładnie sie spinacie :) weezy’ego po prostu albo mozna kochac albo nienawidzic,nie ma posrednich form miedzy tymi dwoma słowami :) w sumie- weezy nie bez powodu uwaza sie za best rapper alive- rzec można, że to ludzie popchneli go do tego typu określenia! ale prawdziwy hip hop to, coś,czego nie zna większość osob,ktora uwaza, ze slucha ‘dobrej muzyki’ :P z reszta w 21 wieku swiat opanowala komercja,dziwki i dzieci auto-tune :) wu tang,nas- tru real hh ;P
Komentarz — 26 czerwca 2010 @ 13:24Lil wayne jest kozak fajną muzę robi ale teraz trochę zjebał robił rokowe utwory to mi się nie spodobało ;/ mam nadzieje że powróci do rapu :P bo rap robi zajebisty
Komentarz — 24 czerwca 2010 @ 13:51panowie lil wayne rapował, jak wy jeszcze nie wiedzieliście co to rap jest nawet ; ) był w hot boysach, leciał freestyle w wieku lat 10 czy 12 ; ) do dziś wiele jego kawałków to freestyle a nie pisany tekst :) nawijał na poczatku lat 90 równolegle z masterem p, cash money i no limit to pierwsze wytwornie na poludniu. poczytajcie kurwa to jest 5 element ; ) WIEDZA
Komentarz — 24 czerwca 2010 @ 11:15Wszyscy z was wielcy znawcy amerykańskiego rapu a nawet po polsku pisać nie umiecie, pozdro. To, że coś trafia do radia i jest bardzo popularne nie oznacza, że jest pseudo raperem. Lil Wayne ma zajebiste flow, z ostatnich kawałków polecam Drop The World i No Love (oba z Eminemem) zobaczycie jak jedzie. Może i nie rozumiecie jego przekazu bo albo nic nie rozumiecie albo siedzicie ze słownikiem. Słuchajcie sobie 2paców, panuje na niego moda bo chłopak martwy tak samo jak z Jacksonem, nie żyje to fajny. W ameryce panuje inny styl rapowania, oni mogą sobie pozwolić na T-Paina w kawałku czy Rihanne, to nic nie spieprza bo u nich się to wszystko zaczęło. Dodam, że rap niekoniecznie musi opowiadać o tym jakie to życie ciężkie i złe, taka moda tylko w Polsce, w Ameryce rap to po prostu dobre rymowanie. Chociażby dobry przykładem jest diss Gucciego na Eminema w Obsessed, gościu dojebał Marshallowi bez mówienia mu tak jak w polskim rapie ‘ty szmato, kurwo’.
Komentarz — 22 czerwca 2010 @ 20:55dokładnie olik, rap się skończył po sukcesie 50 centa.. :/ niestety takie typy jak lil wayne nazywają się raperami i wmawiają to dzieciakom które zaczynają się interesować rapem… przykre to, bo ja zaczynałem od słuchania np molesty, k44, a takie gnojki teraz nie wiedzą co to za typy i śmigają w rurkach (wyglądając jak geje) zamiast w baggy… nie zmuszam nikogo do słuchania rapu, ale jak takich typów można nazwać raperami… robią pop i spoko, do rapu ma to się nijak.
Komentarz — 19 czerwca 2010 @ 19:04co do tracka under pressure to się można by było spodziewać wiecej. ale ogólnie spoko.
ja pierdole, lil wayne to jest coś takiego jak justin bieber w pop albo demi lovato w rock. I kto spierdolił hip-hop? Przez kogo ludzie prawdziwy hip-hop zaczęli nazywać jakiegoś Flo-Rida czy T-Paina. Prawdziwy hip-hop przestał zostać nagłaśniany po sukcesie 50 Centa. Najbardziej wkurwia mnie u lil wayna to,że on mówi że jest raperem, a nie jest. Nie mam nic przeciwko by lil gayne zrobił nowy rodzaj muzyki fake hip-hop.I co do tego, że lil wayne nagrywa z wieloma dobrymi czarnuchami i nikt go nie dissuje. W dzisiejszych czasach dissować lil wayne może tylko ten, który jest z nim na szczytach tych śmiesznych rankingów czyli np. Jay-Z, a taki np. Mos Def, który swój rap nie robi dla wartości komercyjnych i gdyby on zdissował lil wayna zaraz by miał po dupie, że sie promuje,a uwierzcie mi, że w U.S.A nienawidzi go wiele osób. I co do jego nagrywania z prawdziwymi czarnuchami. Nie nagrywał on z prawdziwymi legandami, ale dobra nagrał z Nasem ( wstyd, że chuj), Scarfacem, Bun B( on się skończył jak zmarł Pimp Ci UGK upadło),Outkast( ale to było wtedy gdy lil wayne jeszcze był raperem średnim). 3 sprawa, mówicie, że lolipop był chwytem marketingowym, kurwa mać jedzie jak szmaty 50 Centa, że dissuje każdego po kolei i sam sie sprzedaje,ale lil wayne to już nie. Pamiętajcie, że prawdziwy hip-hop jeszcze powróci i skończy się era chujowego shitu. Propsy dla prawdziwych, kij w jape dla fałszywych.
Komentarz — 19 czerwca 2010 @ 09:36na chuj sie spieracie?:) Weezy moze ma fajne kawalki i fajnie sie ich slucha, ale napewno raperem bym go nie nazwal. On jest jakas czarna mieszanka rapu z jakims emo-metalem. Jak tu porownac SPI’a chociazby do Wayne’a xD. To jak Hova i T-Pain… ;]
Komentarz — 19 czerwca 2010 @ 07:47Nie hejterzy, a obiektywni słuchacze, rapera nie ocenia sie po 1 czy 2 nutach a głownie po jego całej twórczości, wszystkich albumach, flow i tekstach. Patrząc na lil wayne’a jeżeli by wydał tylko jeden tak chujowy kawałek jak lolipop a reszta jego twórczości byłaby dobra to można by go było uznać za dobrego rapera, ale jeżeli jest odwrotnie gdzie ma tylko kilka średnich kawałków (i to z początków swojej twórczości) a reszta to gówno na skale światową to wybacz ale nazwanie go chu….. mc jest jak najbardziej na miejscu.
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 23:17http://www.youtube.com/watch?v=UoePdFAGXE4 <——— dobry diss na tych wszystkich lil pajaców
Pierdolcie się hejterzy ;/ jedyne piosenki lil wayne’a jakie znacie to lollipop i myślicie ze to cały jego rap. pojebało się wam we łbach. Posłuchajcie innych jego piosenek a wtedy pogadamy. I SKOŃCZCIE SIĘ NAPINAĆ INTERNETOWO BO GÓWNO WAM TO DA !!
PODBIJAM KURWA
cały czas napierdalają o lollipopach, a to był komercyjny chwyt
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 22:07method – twój ostatnio komentarz wymiata :D nie ują bym tego lepiej, co do lil gayne’a to nie dziwie sie że robi taki rap, w tych czasach jest właśnie moda na ciotowatych raperów którzy jadą na disco aka plastikowych bitach, mają zerowe flow, teksty odpowiadające polskim popmenom typu mezo, verba a ich odpowiedniki w USA to właśnie lil wayne, sean kingstom, flo rida, t pain, soulja boy, gucci mane, i prawie cały south czyli stolica najbardziej plastikowych, popowych, i ogólnie nic nie reprezentujących raperów. powróćcie do lat 90 , w tamtych czasach prawie każdy raper miał to coś czego dzisiaj 99% „raperów” nawet w 1/4 nie posiada i najabrdziej rozpierdalają mnie takie akcje jak jakiś frajer typu soulja boy pruje morde do legendy WestCoastu – ice t
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 21:10ten kawalek jest zaj…..bisty coś wspaniałego dla prawdziwego jaracza zioło bicik miodzik a tekst w kosmos a to dopiero demo a robi z głowy kisiel docenią to tylko co mają jakieś pojęcie o klasie tych dwóch panów NWA Dr. dre ikona
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 20:54Pierdolcie się hejterzy ;/ jedyne piosenki lil wayne’a jakie znacie to lollipop i myślicie ze to cały jego rap. pojebało się wam we łbach. Posłuchajcie innych jego piosenek a wtedy pogadamy. I SKOŃCZCIE SIĘ NAPINAĆ INTERNETOWO BO GÓWNO WAM TO DA !!
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 16:59method zgadzam się z tobą w 100%,a raperów, których im wymieniłeś to przecież żaden z tych 12 latków nie zna, bo teraz te pedałki mają w modzie tych T-Painów, Flo-Raidów, lil gaynów, ale prawdziwy hip-hop nie umrze i żaden Drake czy lil gayne go nie zniszczy.
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 14:53weezy to najwiekszy cpun i frajer na rynku popowym bo hip-hopu i rapu to on nienagrywa jego teksty sa tak proste i banalne jak mezo w polsce. i wy go moze porównójecie do rekwona lub innych wymiataczy ekipa od young malaya, jayo felony, wc,blag poet, mc eiht .ice cube the game onyx scarface x zibit mos def rakim stare wu tangi jakie wyjebane a wy sie jaracie jakims cwelem weezym bo jestescie bananowcami i tyle oni tez zajebiste kawałki nagrywaja hardcore a nie jakies lolipopy i inne cwele.niemówie o tych co odeszli
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 14:48przeciez to jest najgorze gowno jakie słyszałem od dre przez 12 ostatnich lat.jay-z wogole nieumie rymowac tak samo jak lil weyn czy jak on tam ma.to niejest nawet rap oni juz zapomnieli co to jest rap.xzibit hurt locker to jest rap.
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 14:33o kurwa faktycznie nagrał, ale kawałek daje rade, aczkolwiek jesteś frajerem bo jarasz sie jego lolipopami i innym gównem, i słowo o moim ojcu to cie zapierdole napinaczu internetowy, twoja matka lubi jak do niej przychodzę w nocy, kto spierdolił hip-hop kto zaczął te wszystkie pojebane pioseneczki, tylko prawdziwy hip-hop. Ci prawdziwy gangsterzy nigdy z nim nie nagrają. Wiem zasrańcu, że żaden z tych raperów których wczesniej wymieniłem nie znasz bo masz 12 lat i słuchasz jeszcze justina biebera. Dlaczego odszedł GUru, 2pac, Notorious B.I.G, BiG L, BIg PUn, Pimp C. Wtedy twoj lil wayne by jeszcze siedział w podziemiu. Tylko prawdziwy, dobry hip-hop frajerze elo
Komentarz — 18 czerwca 2010 @ 08:50Tak kurwa masz racje, że Scarface nie nagrał z Weezym. Nigdy Kurwa! A ciebie spierdolił stary, jeśli uważasz, że wayne zpierdolil rap.
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 21:43wez kurwa kretynie czarnuchów jakich słucham to Spider Loc, masta ace, mos def, Edo-G, Method Man, Termanology, Crooked I , Bishop Lamont, Rakim,RZA, Mobb Depp,Too Short, Scarface i kilku jeszcze z podziemia więc nie pierdol bo żaden z nich nie nagra z twoim weezym, frajerem który spierdolił rap Ema
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 21:13[...] zachęcamy Was do sprawdzenia kawałka: Dr Dre – Under Pressure feat. Jay-Z – klik klik. Dodaj do swojego [...]
Pingback — 17 czerwca 2010 @ 20:50Buja buja, czekam na finalna wersje!
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 18:11Kurwa każdy czarnuch którego słuchasz nagrywa z Weezym wiec nie pierdol
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 14:07jak biedzie kawałek z Waynem to jebne na ziemie, na chuj z tym leszczem nagrywać
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 14:03Mam nadzieje, że do kawałka z Waynem pierdolnie lepsze biciwo.
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 13:46podbijam :D
przecież to nie jest oficjalna wersja.
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 12:31Dokładnie złe nie jest, ale krótkie trochę. Może oficjalna wersja będzie dłuższa… ?
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 10:55Ze co?!!?!?! Na jego plycie bedzie kawalek z weezym?!? Jak tak to extra . A co do under pressure to dla mnie spoko.
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 09:21nie no jest dobrze;) mi sie podoba;D
Komentarz — 17 czerwca 2010 @ 05:25przecież to jest słabe jak na taki duet.
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:54Mam nadzieje, że do kawałka z Waynem pierdolnie lepsze biciwo.
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:41kurwa przecież to jest chujowe. Gdzie stary Dre? Poza nawijką hovy nic w tym dobrego nie widzę. Kurwa bit jak z Power Rangers
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:37Fajny bicik, Dre jest w formie Jay jak zawsze trzyma poziom :)
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:19ja się jaram. banger
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:06myślałem że będzie coś lepszego ale nie jest złe czekam na oficjalną wersje
Komentarz — 16 czerwca 2010 @ 22:05