Plies – Goon Affiliated
Plies, cho? w rapbiznesie dzia?a ju? od dawna, sw? mainstreamow? karier? zacz?? do?? pó?no, bo w wieku ponad 30 lat. W roku 2007 ukaza?a si? debiutancka p?yta rapera zatytu?owana „The Real Testament”, nie?le przyj?ta przez krytyk? i
dobrze przez publiczno??. Album niespodziewanie osi?gn?? z?oto, a sam Plies doskonale ??czy? uliczny wizerunek z numerami dla kobiet, a tak?e tymi w stylu „Running My Momma Crazy”, gdzie porusza? powa?niejsze tematy. Rok 2008 przyniós? ?wiatu 2 kolejne wydawnictwa Pliesa. Raper szybko zorientowa? si?, ?e kluczem do sukcesu jest dotarcie s?odkimi numerami do ?e?skiej cz??ci publiczno?ci i tym samym kr??ek „Definition of Real” sprzeda? si? jeszcze lepiej ni? debiut, a wydany kilka miesi?cy pó?niej „The REAList” równie? osi?gn?? wi?kszy sukces ni? du?a cz??? pozosta?ych hiphopowych wydawnictw. Co ciekawe, warto?? artystyczna ka?dego kolejnego kr??ka by?a coraz ni?sza. Wraz z „Goon Affiliated” Plies t? tendencj? niestety kontynuuje.
??czenie R&B z rapem wypada dobrze, gdy dostajemy w efekcie club-bangera, który wyci?ga najlepsze cechy obu tych gatunków. Je?li natomiast celem jest nagranie s?ita?nego numeru dla nastolatek, wychodzi to zwykle ?enuj?co. Sam Plies jednak opanowa? tego typu rozwi?zania do perfekcji. „Shwaty” i „Hypnotized” z debiutu bujaj? do dzi?, a „Bust It Baby (Part 2)” z „Definition of Real” to moim zdaniem jedna z lepszych kolaboracji na linii raper/piosenkarz R&B. Potoczna m?dro?? mówi jednak, ?e co za du?o to niezdrowo i sprawdza si? to w przypadku „Goon Affiliated”. Je?li Plies chce co? jeszcze w rapbiznesie osi?gn??, musi koniecznie wymy?li? nowy sposób na sprzedawanie setek tysi?cy egzemplarzy.
Album zaczyna si? jednak do?? mocno i dynamicznie. Je?li chodzi o flow (lub maskowanie jego braku) i warto?? techniczn? tekstów, na „Goon Affiliated” mamy do czynienia z najgorszymi dokonaniami Pliesa w ca?ej karierze. Przeklina na pot?g?, przechwala si? w niezbyt wymy?lny sposób, bardzo cz?sto zaczyna lub ko?czy wersy tymi samymi wyra?eniami, co daje wra?enie, ?e niewiele ma nam do powiedzenia. Nie s? to bowiem na pewno ?wiadomie zastosowane anafory i epifory. Tematyk? mo?emy szybko przeanalizowa?. Z „Go Live” dowiadujemy si?, i? Plies jest jedynym który sprzeda? z?oto, a ju? je?dzi Maybachem, a tak?e o tym, ?e je?li label wymaga od niego komercyjnych piosenek, mo?e pu?ci? go wolno (ta, jasne). W „Rob Myself” autor p?yty jest tak zafascynowany swoim bogactwem, ?e wpada na tytu?owy pomys?. Dalej przekonuje nas, jak bardzo jest wspania?y („Awesome”), czy prawdziwy i hardcore’owy w przeciwie?stwie do ca?ej reszty („Flaw”). Jak?kolwiek tre?? przynosi nam jedynie ”Get My Niggas Out” , w którym Plies porusza przede wszystkim problem ziomków odsiaduj?cych wyroki. Chce pomaga? ich rodzinom i wyci?gn?? z wi?zienia znajomego, który odsiaduje do?ywocie. Numerami tego typu Plies zapewnia? sobie zawsze szacunek ulicy i sprawia?, ?e kupi? jego p?yt? poszli te? m??czy?ni, wierz?cy w prawdziwo?? i zaanga?owanie rapera. Tutaj jednak przes?anie gubi si? w?ród s?abych rymów i przekle?stw. Sam Plies pokazuje jednak, ?e potrafi nawija? ciut szybciej ni? ma to obecnie w zwyczaju.
Pocz?tek p?yty nie jest mimo wszystko z?y. Wtórno?ci i niskiej warto?ci artystycznej tekstów mo?na si? czepia?, pewne jest jednak, ?e numery „Go Live” , „Rob Myself”, „Awesome” czy „Flaw” do?? dobrze bujaj? i s? mniej wi?cej tym, czego tak naprawd? oczekuj? od twórczo?ci bohatera recenzji. T? lepsz? cz??? albumu ko?czy numer „Becky”, znany ju? od dawna, jednak na tle tego, co dzieje si? dalej, nabiera nowej warto?ci. Od 8 kawa?ka na p?ycie mamy ju? bowiem do czynienia z tymi utworami, które maj? zaw?adn?? duszami nastolatek. Podk?ady s? wtórne, nudne, ci?gn? si? w niesko?czono??, a Plies nie robi nic, ?eby chcia?o si? skupi? na tym, co ma do przekazania. „Kitty Kitty” brzmi prawie tak tragicznie jak si? nazywa, a dodatkowo mo?emy tam wys?ucha? najgorszego chyba wyst?pu w karierze piosenkarza R&B o ksywce Trey Songz. Trend ten kontynuuj? „Goonette” i „Model”, które to tracki naprawd? nie potrafi? utrzyma? uwagi s?uchacza na d?u?ej ni? 30 sekund. „Look Like” przynosi nam pierwszy w historii p?yt Pliesa go?cinny wyst?p innych raperów i to nie byle kogo, bo Young Jeezy’ego i Fabolousa. Wygl?da na to, ?e panowie oddali autorowi p?yty swoje najgorsze zwrotki, nagrane na kacu i mamy tutaj wra?enie zupe?nego zmarnowania potencja?u. Zamykaj?cy p?yt? „She Got It Made”, wyprodukowany przez Clintona Sparksa, jest zbyt s?odki nawet jak na moje, lubi?ce to co komercyjne, ucho. Gdzie? po drodze atakuje nas jeszcze „Good Dick” i naprawd? nie polecam ws?uchiwania si? w tekst. Granica ?enady zostaje w tym przypadku zdecydowanie przekroczona. Na tle drugiej cz??ci p?yty broni si? jedynie bangerowaty „Whatever I Say”, ale nie jest on na pewno kawa?kiem, który b?d? katowa? przez najbli?szy miesi?c.
Analizuj?c dok?adnie to, co napisa?em do tej pory, mo?na doj?? do wniosku, ?e tych dobrych momentów jest na „Goon Affiliated” do?? sporo. Owszem, niektóre tracki bujaj?, ale naprawd? nie zapadaj? w pami??, p?yt? w ca?o?ci mo?na przes?ucha? co najwy?ej raz, a i do poszczególnych momentów wrócimy mo?e 3-4 razy. Nie ma na nowym kr??ku Pliesa nic, co cho?by otar?o si? o oryginalno??, niewiele zosta?o z tego, za co lubi?em tego? rapera na pocz?tku. Wszak emanowa? on pewno?ci? siebie, potrafi? sypa? do?? mocnymi punchline’ami i nawija? czasem o czym? wi?cej ni? szeroko poj?te bragga. Inna sprawa, ?e nie trafi?y ostatecznie na p?yt? takie kawa?ki jak „Bricks On Me”, czy oparte na oryginalnych bitach „Chirpin’” i „Letter”, które z pewno?ci? podnios?yby moj? ocen?. 56 000 sprzedanych egzemplarzy w pierwszym tygodniu to wynik i tak dobry. Je?li jednak (tu si? powtórz?) Plies nie chce w ci?gu 2-3 lat odej?? w zapomnienie, musi koniecznie wymy?li? nowy sposób na sprzedanie swojej twórczo?ci.













© 2010 RAPGRA.COM | Wszelkie prawa autorskie do materiałów zawartych na stronie rapgra.com i podstronach należą do engage-media.pl w Poznaniu | 
Affiliated to znaczy powiązany!!!!!!!! a co samej płyty…………….Kilka tracków jest dobrych,reszta juz nie specjalnie……!!!!!!!
Komentarz — 30 czerwca 2010 @ 14:50plies jest coraz gorszym raperem. nawet na nowym singlu jeezego dał dupy
Komentarz — 22 czerwca 2010 @ 11:29Recenzja trochę zbyt surowa,, fakt jest kilka słabych tracków, ale ogólnie dobra płyte wypuścił Plies, mnie tam się ona podoba bardzo.
Komentarz — 22 czerwca 2010 @ 09:34Jeśli się nie myle to to oznacza coś w stylu przynależny/należy do goonów, goon to ktoś z bronią, w domyśle zabójca, a Plies to taki zabójca jak ze mnie Barack Obama. Bardzo dobra recenzja
Komentarz — 21 czerwca 2010 @ 16:19Props za recenzję. Niech mi ktoś powie co to znaczy affiliated bo żaden słownik (nawet urban dictionary) tego nie tłumaczy, a nie lubię nie rozumieć.
Komentarz — 21 czerwca 2010 @ 14:04dobra recenzja ale nie wspomniałeś o kawałku ‘medicine’ który choc nie jest dobry to powinienes sie wypowiedziec bo to promo
Komentarz — 20 czerwca 2010 @ 20:29MrChris wymiatasz! Dawaj więcej takich recenzji. Aż miło poczytać. Od niedawna wpadłem na tą stronkę ale dzięki takim artykułom miło i z dużą ciekawością wracam tutaj żeby dowiedzieć się co nowego w świecie rapu. Dziękówka i jeszcze raz… więcej takich recenzji!!!
Komentarz — 20 czerwca 2010 @ 11:02