Eminem sprzedał 745 tysięcy Recovery!
Eminem sprzeda? 745 tysi?cy nowego albumu Recovery. Przebi? tym samym szacunki, które podawali?my Wam w ubieg?ym tygodniu.
Wynik ten oznacza, ?e raper pob
i? wszelkie tegoroczne rekordy sprzeda?y, a jego album Eminem – Recovery jest p?yt?, która zaliczy?a najlepszy debiut w?ród wszystkich p?yt Eminema. Wynik ten wielu raperów i dziennikarzy pisz?cych o rapie przyj??o z entuzjazmem. Poproszony o komentarz Bizarre tak powiedzia? na temat wyniku Eminema:
„To jest powiew ?wie?ego powietrza. To ?wietna sprawa i dowód na to, ?e nie ma na rynku nikogo, kto móg?by zagrozi? Eminemowi czy D12, gramy w zupe?nie innej lidze. Ten wynik pokazuje, ?e nasza marka jest nadal atrakcyjna dla odbiorców. Jeste?my, dzia?amy i widz?, ?e nikt w bran?y nie brzmi jak my i nie mo?e z nami konkurowa?. To ?wietne uczucie.” – mówi Bizarre.













© 2010 RAPGRA.COM | Wszelkie prawa autorskie do materiałów zawartych na stronie rapgra.com i podstronach należą do engage-media.pl w Poznaniu | 
You could certainly see your expertise in the paintings you write. The world hopes for even more passionate writers such as you who aren’t afraid to mention how they believe. Always follow your heart.
Komentarz — 16 września 2011 @ 08:49Eminem nienawidzi homoseksualistów i w kawałku ‘ We Made You ‘ obraził ich ,
Komentarz — 7 lutego 2011 @ 15:09za to Polscy geje i lesby zbulwersowali się, puścili plotę przez co każdy głupek w to wierzył , że Em nie śpiewa dla Polaków i Żydów…
lubie Ema ale ta płyta to porażka, poza tym co to jest 745tyś płyt przy 10mln „Life After Death” Notoriousa?
Komentarz — 1 grudnia 2010 @ 15:43Pierdolicie, bo wam żal dupe ściska, że Eminem coś sam w życiu osiągnął… Jak coś do niego macie, to mu to prosto w oczy powiedzcie, a nie na takim forum piszecie… On jest zajebisty, THE BEST OF THE WORD… Nikt wam zjeby nie karze tego słuchać…
Komentarz — 1 grudnia 2010 @ 13:30kaja a za co ty go tak kochasz????minete ci walil czy co???
Komentarz — 8 sierpnia 2010 @ 10:56dobre
Komentarz — 7 lutego 2011 @ 20:29On jest ZAJEBISTY .. kocham go mimo ,że co niektóre kawałki nie są za dobre. on jest taki prawdziwy śpiewa szczerze co czuje .. o życiu ; * Uwielbiam go !!!
Komentarz — 8 sierpnia 2010 @ 10:34@luciano:
Komentarz — 11 lipca 2010 @ 16:00Po co drugi raz wchodzisz w to samo gówno? Poczytałeś już o tej plotce, to teraz poczytaj i pooglądaj kilka filmów o życiu Eminema. Jakbyś go znał troszkę lepiej, to wiedziałbyś, że wszystko co robi ma w pewnym rodzaju jakiś przekaz, i chociaż jego teksty nie zawsze błyszczą morałem, to zawsze piszę je w zgodzie z samym sobą. On robi to co uważa za słuszne, a nie to co Tobie czy innym się spodoba. Jego rap może się wydawać komerchą, ale to tylko dlatego, że to ludzie wywarli na nim taką presję i tyle przez nich przeszedł, a on robi to jak robi, byle wszystkim na złość, przez co wychodzą czasem dziwne (dla nas) utwory. Oczywiście możliwe też, że po prostu robi rap dla hajsu, ale tak naprawdę go nie znasz, a jego utwory na razie nie brzmią jak tanie gówno (choć niestety wydaję mi się, że coraz bardziej, wolałem jego starsze kawałki), tak więc nie znasz także jego zamierzeń i celów, może tą płytę także nagrał specjalnie właśnie w ten sposób, a nie inny… Naprawdę, dowiedź się więcej, a nie gadasz takie głupoty.
heh nie wiedizalem ze to plotka dopiero co teraz poczytalem, i tak nei znmienia faktu ze eminem to komercha
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 14:22no Ty chyba sobie zartujesz? przeciez to jest plotka i zapewne kazdy na rapgrze Ci to potwierdzi hehehe
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 11:25„Nie będe grał dla żydów i Polaków”
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 11:20wiec o jaka wypowiedz ? przytocz ja…
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 10:14a chicałbym jeszcze dodać odnośnie eminema, chociaz on nie ma zadnych autotunow i cukierkowych bicikow to i tak przestalem go szanopwac po pewnej wypowiedzi, i nie chodzi tu o muzyke, za ktora tez nie przepadam
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 09:37do giegie: nie, nie slucham lil bow wowa ani soulja boy kto to wogole jest, teraz co sie dzieje w stanach to komedia, same popierdolki bez auto tuna czy innego gowna nie mozna zrobic kawalka, poprostu za mało rapu w rapie, wole sluchac caly czas staroci, samego dobreo NY niz sie katowac sołla bojem czy jak mu tam
Komentarz — 9 lipca 2010 @ 09:31So bad – tyle powiem, dre dojebał taki bit, czekam na detox już tyle, nie ma wyjścia to musi byc bomba
Komentarz — 4 lipca 2010 @ 18:57mysle ze ,,so bad” wymiata zdecydowanie… i pierwsze trzy utwory sa na wysokim poziomie… reszta typowo pod publike jak to zwykle bywa w muzyce… pozdro dla fanow Shady/Aftermath
Komentarz — 4 lipca 2010 @ 15:00płyta jest zajebista :P
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 21:12To prawda Marshall nie najlepiej wymyślił z tymi refrenami, ale na tej płycie zwrotki są fenomenalne nawet lepsze od relapse i refill do tego wyraża całego siebie w tekstach. Takie jest moje zdanie.
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 17:26Ja moze go nie uwielbiam, ale nie powiem ze go nie lubie…jest dobry, reprezentuje nas…bialych. I za to go szanuje:) Raz kolejny pokazuje ze potrafi. Szacunek
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 16:17zgadzam sie….np w „you’re never over” dla Proff’a wyje jak pierdole ;/ nie potrzebnie nagral taki refren,bo brzmi troche jak kastrat…albo „so bad”….no coz…chlopak probuje swoich wokalno spiewanych sil hehe ale jak najbardziej wersy wpierdalaja w fotel jak sie tego slucha ;p pozdrooooo
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 12:26Eminem dotychczas był moim faworytem wśród zagranicznego rapu, ale… No tak, wszystko zawsze się kończy, nadal uważam, że jest zajebisty, ale ta płyta to już zupełnie co innego i niestety jak dla mnie nie na plus. Nie lubię zagranicznego rapu m.in. za to czym pochwalił się Em na tym krążku, a czego nie praktykował uprzednio, tj. ŚPIEW!, cipskie refreny i inne tego typu chórki. Nie cierpię tego, a jednak to jest głównie podstawą dzisiejszego rapu, niestety. Jak dla mnie to pop-męka, ale oczywiście większość wjedzie na mnie, poprzez opinie człowieka a nie muzyki! Jako człowieka Eminema szanuję jak najbardziej, wiem o nim wiele, jestem jego fanem, ale staram się być obiektywny, a ta płyta po prostu nie trafia w moje gusta. Zmienił styl i to jak, niestety na gorszy. Wolałem klimatyczne kawałki, tj. Lose Yourself przede wszystkim i cały jego prolog kariery. Wtedy to był rap, a teraz… Nie wiem czy ktoś zauważył, ale Em ostatnio wykreślił Shady’ego… Można powiedzieć, że teraz w tekstach wyraża siebie, ale to zamiast brzmieć lirycznie, przyprawia mnie momentami o bóle głowy. Ja wolałem jego dawniejszą formę, czyli głównie rap na pełnym luzie (co nie znaczy, że komercyjny!), a czasem i mądre, szczere teksty z dobrym bitem w tle, bez żadnego śpiewu. No jak dla mnie to nie zawyżył poziomu tylko samemu wskoczył na półkę wraz z resztą dzisiejszej komerchy. Pozostaje mi tylko wierzyć, że jednak zmądrzeje. Liczę na to, bo to dotychczas był moim mentorem, głównie przez swoją oryginalność, teraz nie bardzo różni się od reszty (biorąc pod uwagę ogólnie kawałki, bo flow wciaż zajebiste). Poza tym płyta strasznie przypomina mi poprzedni krążek, a co poniektóre utwory wydają mi się wręcz prawie, że kopią. Tyle ode mnie, pewnie wielu wkurwi mój sposób myślenia, ale takie jest moje zdanie i każdy powinien je uszanować, ja szanuje zdanie innych, tak więc jeżeli masz coś głupiego napisać to lepiej nie pisz, „hip hop łączy, a nie dzieli”.
PS. Oczywiście kilka kawałków jako tako jeszcze trzyma poziom, ale żaden specjalnie nie błyszczy ;).
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 11:40tak,jestem,bo sa zajebisci i co z tego ? nienawidze go…
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 11:33hmm,pewnie jestes zakochany w Lil Bow Wow i Soulja Boy’u…
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 11:09nienawidze skurwiela
Komentarz — 3 lipca 2010 @ 09:39