Ice Cube narazi? si? aspiruj?cym raperom z Los Angeles, o?wiadczaj?c, ?e jako weteran rap biznesu nie ma ?adnego obowi?zku pomagania komukolwiek w wybiciu si? na rapowej scenie.
Na swoim blogu Ice Cube stwierdzi?, ?e pokolenie m?odych artystów jest na ni?szym ni? on poziomie: „Nie pami?tam, ?ebym kiedykolwiek pozna? tych clownów albo nawet by? cho?by z jednym z nich w jednym pokoju. Nie maj? na siebie pomys?u, wi?c potrzebuj? pomocy prawdziwych O.G.’s. Nie zamierzam rzuca? im ko?a ratunkowego. Pieprzy? ich. Robienie z kogo? gwiazdy nie nale?y do moich obowi?zków”.
Wypowied? rapera wywo?a?a fal? wzburzenia. Ura?ony poczu? si? m.in. Jay Rock, który stwierdzi?: „Nigdy nie mia?em problemów ani z Cubem, ani z ?adnym innym O.G. Ale je?li [Cube] odnosi si? do ‘Nowego West [Coastu]‘, którego czuj? si? cz??ci?, to bior? t? uwag? do siebie. Skoro nie wymieni
? nikogo z imienia i nazwiska, rozumiem, ?e mówi o nas wszystkich”.
Aby za?agodzi? sytuacj? Ice Cube zapewni?, ?e cho? ma pewne zastrze?enia do m?odych artystów, stawiaj?cych pierwsze kroki w rapgrze, to nie zamierza odwraca? si? do nich plecami. „Dlaczego nie promuj? m?odych raperów, jak to mia?o miejsce w przesz?o?ci? Wypali?em si?. Ci kolesie nie potrafili przej?? pa?eczki i dzia?a? samodzielnie. Powy?ej dziurek od nosa mia?em matkowania doros?ym facetom i prowadzenia za r?czk? po tym biznesie. Czu?em si? jak Dr. Frankenstein tworz?cy jakie? potwory. Dlaczego? Bo je?li nie zrobisz z nich gwiazd, to oni za swoje niepowodzenie b?d? wini? ciebie. Je?li nie zrobisz z nich gwiazdy, odejd?. Mia?em dosy? tej ich niewdzi?czno?ci”. Cube nie zdradzi? jednak kogo konkretnie mia? na my?li. Podobno dowiemy si? tego z jego najnowszej p?yty „I Am The West”, która uka?e si? 13 lipca tego roku.













Kurwa ziomuś dobrze gada ino hujowo ze dre i nas sie sprzedali
te Elpresidente dobry z Ciebie typ… Snoop nagrał może dwa dobre albumy z całego żywotu swojego, reszta podobnie. A Dre równie dobrze może się zjebać jak każdy inny. Rap z lat 80 nigdy nie wróci bądź pewien tego.
Ice Cube, Snoop, Dre, Kurupt, Nate Dogg, Dj Quick i inni starzy dobry rapery z LA są według mnie najlepsi. Szkoda że ich styl zanika, ale ostatnio np Cube i Cypress Hill zapowiadali powrót do korzeni – do prawdziwego stylu z West Coast. O Dre się nie martwie, bo on sie nie skurwi nigdy. Mam tylko nadzieję że Snoop wróci do robienia prawdziwego dobrego rapu w stylu takim jak na Doggystyle, a nie to co na ostatnim albumie.
i bardzo dobrze :) sami niech wyrobią sobie markę i sami na sławę zapracują :) i czekam na nowa płytę