16.12.2009 | 6 komentarzy

Rihanna – żenująca cena popularności




Cena popularno?ci jest niestety wysoka. Utrata prywatno?ci i bycie w centrum uwagi to norma dla wielu gwiazd. Celebryci podlegaj? nieustannej ocenie opinii publicznej i niejednokrotnie t?umaczy? si? musz? nawet z najbardziej przyziemnych rzeczy.

Wie o tym dobrze Rihanna, na której media wymusi?y niemal?e publiczn? spowied? czy to co ma na twarzy jest opryszczk?, czy te? opryszczk? nie jest.

Od jakiego? czasu kr??y?a plotka, jakoby powodem s?ynnej szarpaniny Rihanny z by?ym ch?opakiem Chrisem Brownem by?a … opryszczka. Artystka mia?a rzekomo zarazi? si? ni? od Jay-Z i nast?pnie przekaza? t? przypad?o?? Brown’owi.

„Tu kur*a zwyk?a blizna na moich ustach” – wyzna?a wzburzona Rihanna w jednym z wywiadów, chc?c raz na zawsze zako?czy? tocz?ce si? dyskusje – „Wy na powa?nie? Nie mog? uwierzy?, ?e ludzie mogli pomy?le?, ?e to opryszczka. [To szok jak] o tym czytam i widz? jak ludzie si? w to wkr?caj?, tak jakby widzieli to co chcieli, a nie to, jak jest w rzeczywisto?ci”.

Có?, cena s?awy.



Podziel się: Rihanna – żenująca cena popularności