
The Game to raper tyle? denerwuj?cy co ciekawy. Odkryty niegdy? przez Dr. Dre i wypromowany przez 50 Centa – teraz, w 2008 roku, zas?uguje chyba na miano najbardziej nielojalnego wykonawcy hiphopowego XXI wieku. Mo?na tu wspomnie? chocia?by kampani? „G-Unot”, dzi?ki której cz??? „fanów” da?a si? przekona?, ?e The Game jest od swego oponenta „bardziej prawdziwy”, co do dzi
? mo?e wywo?ywa? jedynie u?miech politowania. W ostatnim czasie raper jednak nie zwolni? tempa. Próba sztucznego wywo?ania beefu z Jayem-Z, czy krytyka drugiego z mentorów – Dr. Dre – to tylko pierwsze z brzegu przyk?ady potwierdzaj?ce tez? o nielojalno?ci, wywo?anej w tym przypadku oczywist? ch?ci? zwi?kszenia zysków. Nic tak bowiem nie poprawia sprzeda?y jak kontrowersje i Game wydaje si? by? raperem, który wie o tym najlepiej. Wszystkie te wydarzenia nie musz? mie? jednak wp?ywu na warto?? samego albumu, wi?c po raz kolejny postaram si? skupi? wy??cznie na aspekcie artystycznym wydawnictwa.












© 2010 RAPGRA.COM | Wszelkie prawa autorskie do materiałów zawartych na stronie rapgra.com i podstronach należą do engage-media.pl w Poznaniu | 
No nie – Dope Boys to zdecydowanie jeden z lepszych numerów na płycie, nie wiem jak można go nazwać słabym singlem. No i ta gaducha o nielojalności: jak dla mnie Game ma racje w tych kwestiach, Dr. Dre (mimo że mam do niego wielki szacunek) z lekka się zeszmacił, a o 50 Cent’cie to nawet nie wspomnę, bo ten koleś zabija to co w rapie najfajniejsze. Przyznam, że Game jest co najwyżej średnim raperem, ale wydaję mi się że coś sobą reprezentuje i nie wkórwia mnie żadnymi tandetnymi wywiechami, złotymi felgami i resztą tego cyrku, którym tak bardzo penerują coniektórzy pseudoraperzy.
Komentarz — 12 kwietnia 2009 @ 11:19Skasujcie to z rapgry i oszczedzcie wstydu… Ta plyta to naprawde dobre gowno z westcoastu. Game moze jest czasem dziwny ale bez przesady, i dobra rada naucz sie pisac recenzje albo idz do gimnazjum…
Komentarz — 1 września 2008 @ 12:02Wszystko ok. Jednak nie moge sie zgodzic ze DA bylo ponizej oczekiwac bo dla mnie bylo lepszym albumem niz The Documentary. Wiec co najwyzej mozesz napisac ze dla ciebie DA bylo ponizej oczekiwan. Nie mozna tak generalizowac. Pozdro!
Komentarz — 29 sierpnia 2008 @ 22:38podbijam typów pode mną. nie wiesz co to recenzja. jak Game’s Pain jest słaby to nie ładnie z toba. pozdro
Komentarz — 29 sierpnia 2008 @ 01:04brawo Krzysztof SsieCałą(pyde). pozwole sobie wypisac Ci recepte in blanco na dwa jądra. slaba recenzja. w ogole jestes slaby. piszesz o lojalnosci… kundlu co Ty mozesz wiedziec? pic na wode fotomontaz. jestes stronniczy i nierzetelny. ciągnij smuge pało.
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 19:45chyba cie sranie cisnęło jak to pisałeś chris
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 18:48jak mozna byc tak skurwialym? ta recenzja jest tak chujowa ze pala siada. -.- pierdolnij sie w glace za nim cos napiszesz…
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 16:41całkiem niezła płyta, może bez tylu bangierów co na the documentary ale na pewno lepsza od DA. na minus zdecydowanie za dużo featow,na szczecie połowa tylko w refrenach. Najlepsze kawałki wg mnie to: dope boys, money, lax files, let us live…
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 10:56słowo o recenzji… nawet nie bedac fanem game’a nie trudno oprzeć się wrażeniu że autor bez względu na zawartość albumu i tak by go zjechał – żenujące. Koleś lepiej pozostań przy recenzjach płyt artystów pokroju chingy, flo-rida bo to twoja liga. pozdrawiam
Płytoteke G unit rzeczjasna
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 10:50całkiem niezła płyta, może bez tylu bangierów co na the documentary ale na pewno lepsza od DA. na minus zdecydowanie za dużo featow,na szczecie połowa tylko w refrenach. Najlepsze kawałki wg mnie to: dope boys, money, lax files, let us live…
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 10:49słowo o recenzji… nawet nie bedac fanem game’a nie trudno oprzeć się wrażeniu że autor bez względu na zawartość albumu i tak by go zjechał – żenujące. Koleś lepiej pozostań przy recenzjach płyt artystów pokroju chingy, flo-rida bo to twoja liga. pozdrawiam
Ale kurwa recenzja.Założe sie ze autor ma całą płytoteke w domu. (jezeli ma dom)
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 10:47po drugie ty pisałeś recenzje płyty czy życia Game? Miał swoje powody zeby tak a nie innaczej postąpic , nic ci na ten temat nie wiadomo to MORDA !!!
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 09:57jak można się zdystansowac jak widze takie głupoty to mnie bierze,koleś nic nie wie o sytuacji z Gay-Z a pierdoli żal ,pierdolnij sie w łeb , recenzja hahahah wybluzgał cała płyte żal
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 09:54tak to jest z fanami 50 że nie umią spojrzec prawdzie w oczy i wipisuja głupoty
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 09:51Tak to już jest z fanami Game ze nie potrafią się zdystansować do tego co o nim piszą.
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 09:35recenzja jak z dupy , pierdolnij sie w ten pusty łeb
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 09:00żałosne , koleś nie wie co to obiektywnośc , aż szkoda komętowac
Komentarz — 28 sierpnia 2008 @ 08:59Mr. Chris czytając tą twoją wypocinkę stwierdzam że jesteś zakompleksionym, jadowitym, typem który nie wie co to recenzja tylko kieruje się swoimi upodobaniami żal mi ciebie. Wystarczyło zacząć i zakończyć zdaniem „Bardzo nie lubię The Game”. Nie chcę cię zjechać jak goście poniżej ale daj sobie spokój z pisaniem recenzji lepiej znajdź sobie jakąś fajną dziewczynę niż masz przelewać swoje frustracje i niepowodzenia życiowe na opisywanie płyt. Pozdrawiam
Komentarz — 27 sierpnia 2008 @ 20:58Game nie jest nielojalny bo cala ta akcja G-Unot byla zwiazana z tym ze Game poznal sie na fiftym i tyle fifty zrobil go podoobno w huja i ta akcja miala pokazac ze fifty nie jest tak naprwde prawdziwy w tym co robi zreszta to nie tylko Game poznal sie na fiftym , Bang Em i Domination czyli pierwszych czlonkow gunit tez zrobil w huja , potem Buck , ale to mniej wazne Game nie jest nielojalny tylko czasami brak mo pokory i mowi ze jest najlepszy i nie potrzebuje Dre i innych
Komentarz — 27 sierpnia 2008 @ 16:09własnie!! tak jak kiedy były opisy sprzedazy!! chcemy zeby to powrociło !!
Komentarz — 27 sierpnia 2008 @ 14:23G-E-N-I-A-L-N-A :) (recenzja oczywiscie)
Komentarz — 27 sierpnia 2008 @ 14:06spoko, mozecie na dniach jeszcze wrzucic jakies rankingi sprzedazy..
Komentarz — 27 sierpnia 2008 @ 14:01