C-Walk. Moda, taniec czy pomysł na życie?

Polski rap się zmienia. W teledyskach pojawiają się kobiety, samochody i szampany (ruskie, bo ruskie, ale są), Twoi znajomi nie są już ziomami, ale kotami bądź czarnuchami, a w klubach bandy 15 latków robią crip walk. Coś pominąłem?
Taki wstęp sugerowałby, że mam zamiar pisać o polskim rapie, hiphopolo, wąsatych didżejach i zwykłych chłopakach z Podlasia. Otóż nie. Rzecz będzie o C-Walk, znanym również jako Crip Walk. Do napisania tego felietonu zbierałem się, a raczej zbierało mi się, od kilku miesięcy. Konkretnie od pewnej imprezy w zamkniętym obecnie poznańskim klubie. Ładnie zapowiadającą się imprezę zepsuła inwazja gangsterów z South Central LA. A przynajmniej odniosłem takie wrażenie obserwując robiących c-walk nastolatków. W rytm „What’s Love” Ja Rule’a.
Nie pasowało mi jedno. Niby Crips, ale jednak czegoś brakowało. No tak. Dress code. Oczywiście byli ubrani najszerzej i najczarniej, tyle, że w ciuszki naprawdę różnej maści i treści. Żeby być bardziej konkretnym – nie mieli bandan, błękitnych bucików i granatowego outfitu. No bo nie.
Do tej pory mnie zastanawia – co ta banda dzieciaków wie o Crip Walk? W Polsce publikacji o tym zjawisku nie ma, film CJ Maca nie ma polskich napisów, a szczeniactwo na forach zadaje pytania: „Czy jak sympatyzuje z Bloodsami to mogę tańczyć C-Walk?”. To już nie jest śmieszne, to rodzi agresję. Agresję, która bezpośrednio wiąże się z C-Walk.
Agresja i terytorializm. To na pewno. A do tego dodajmy jeszcze gangsterską afiliację i elementy godowego rytualizmu. To wszystko składa się na ideologię C-Walk. Trudno wyśledzić początki Crip Walk. Część głosów skłania się ku przełomowi lat 70 i 80 XX wieku, część zaś wiąże początki tego specyficznego gangsta walk z wybuchem G-Funk Era.
Wiemy jedno. Początkowo Crip Walk był „najwyższym stopniem wtajemniczenia” w gangu The Crips. Robiono Crip Walk w jedynie kilku przypadkach. Najczęściej w ten sposób składano hołd zastrzelonym członkom gangu, lub wyrażano radość po zamordowaniu przedstawiciela konkurencyjnych „Bloods”. Taniec nigdy nie był oderwany od gangsterskiej symboliki. Tańczący musieli obowiązkowo „rzucać” w powietrze symbole gangu. Najczęściej były to palce złożone w literę C (jak Crips lub Compton oraz Crenshaw) lub literę W. Tak było i tak jest do tej pory. Pomimo pojednawczych głosów artystów związanych z gangiem, a także ogłoszonym w 2002 roku oficjalnym rozbiciu gangu Crips, co roku w wyniku gangsterskich porachunków, w samym tylko South Central, traci życie ponad tysiąc osób!
Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, że C-Walk pojawił się w masowej świadomości na początku lat 90 ubiegłego wieku. To wtedy pojawiły się nagrania i teledyski takich artystów jak WC, Kurupt, Snoop Dogg czy Xzibit – artystów, którzy niejednokrotnie przyznawali się do swojej gangsterskiej przeszłości. I wtedy też pojawiły się pierwsze sygnały, że ten dziwny „taniec”, który panowie prezentowali na teledyskach może mieć głębsze przesłanie niż tylko chęć pokazania swoich, niejednokrotnie sporych, tanecznych umiejętności.
Mieszkańcy południowych rejonów Los Angeles zwracali uwagę na fakt, że c-walk wywodzi się z rezydujących na ulicach South Cental LA grup określających siebie jako „The Crips”. Młodzi ludzie (zarówno kobiety jak i mężczyźni) identyfikowali się z gangsterami działającymi w rejonie Crenshaw, Inglewood i Long Beach. To właśnie oni kreowali trendy. Jeździli dobrymi samochodami, pili drogie alkohole, a w klubach bawili się w towarzystwie najdroższych kobiet. Przejmowali parkiet, robiąc C-Walk – w kółku tańczyło kilka, kilkanaście osób. To działało na wyobraźnię dzieciaków. W połączeniu z sukcesem, który na początku i w połowie lat 90 odniósł rap z ICH ulic, zrobiło to mieszankę wybuchową. Crip Walk opuścił Compton i przeniósł się do centrum i na wzgórza Los Angeles.
Czy to z powodu niewiedzy, czy świadomej ignorancji, rzesze młodych ludzi zostawiły gangsterską podbudówkę Crip (słowo pochodzi od cripplet – kaleka, osoba, która kuleje) Walk i zrobiły z tego najpopularniejszy, przebijający popularnością breakdance, taniec klubowy. Na początku XXI wieku Crip Walk zagościł na stałe nie tylko w klubach Los Angeles i południowej Kalifornii, ale również stał się rzeczą powszednią w centralnych i wschodnich Stanach. W 2002 roku problem został dostrzeżony przez prestiżowy dziennik „L.A. Times”, który poświęcił temu dwustronicowy artykuł. Reportaż skupiał się na szkołach średnich, w których dochodzi do eskalacji przemocy, którą władze wiążą z aktywnością gangów. Artykuł pióra ERIKI HAYASAKI dowodził, że szkoły, w których młodzież tańczy crip walk, były szczególnie narażone na przemoc i tragiczne w skutkach strzelaniny. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że szkoły te znajdują się w Seatle, Waszyngtonie, Nowym Jorku czy Filadelfii!
Raperzy, widząc, że ich lekkomyślna gangsterska afiliacja może doprowadzić do poważnych problemów, starają się „naprostować” zapatrzoną w nich młodzież. Takie kawałki jak „C-Walk Homie” – Kurupta, „Get Your Walk On” – Xzibita, „Drop it like it’s hot” – Snoop Dogga czy remiks „The Streets” – WC feat. Snoop Dogg mówią jedno: C-Walk is not a dance! Zarówno Xzibit jak Snoop Dogg podkreślają w kawałkach, że c-walk jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla członków Gangu. Trudno zatem zrozumieć, dlaczego podobne opinie nie pojawiają się w wywiadach, których udzielają. Xzibit zazwyczaj odmawia odpowiedzi na pytania związane z działalnością gangów (tajemnicą poliszynela jest, że Westcoast Customs to firma blisko związana z gangiem Crips). Snoop zaś bagatelizuje sprawę, mówiąc, że C-Walk stracił już swój lokalny, gangsterski charakter i stał się czymś więcej niż sposobem na przestępczą afiliację.
Na uwagę zasługuje zaś zjawisko, które pojawiło się stosunkowo niedawno. Jest to taniec zwany Clown Walk, znany również jako Clowning. Taniec do złudzenia przypomina C-Walk, jest jednak, według ludzi, którzy się nim zajmują, satyrą na temat gangsterskiej symboliki. Clowning, podobnie jak C-Walk wywodzi się z ulic południowego Los Angeles. W ciągu ostatnich czterech lat zyskał ogromną popularność w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Na pokazy grup tanecznych regularnie sprzedają się wszystkie bilety. Średnio, na każdy występ grupy Clowns przychodzi ponad 20 tysięcy ludzi! Popisy członków grupy możemy zobaczyć m.in. w teledyskach „Push the Buton” – Chemical Brothers i nowym teledysku Madonny.
Popularność C-Walk i związane z tym zagrożenia doskonale ilustruje film CJ Maca – „C-Walk – It’s a Way of Livin’”. Morał płynący z obrazu można podsumować słowami Ice’a-T: „Tak długo jak robisz to i nazywasz Clown Walk – okej. Ale jeżeli nie jesteś z gangu i świrujesz, że robisz Crip Walk – uważaj, możesz zginąć.” Musimy zdać sobie sprawę, że coś, co dla nas jest super zabawą i sposobem na poderwanie dziewczyny w klubie, dla niektórych może oznaczać obrazę jego wartości i skończyć się dla nas naprawdę nieciekawie. Tak więc zanim kolejny raz zadacie pytanie: „A ty czemu nie c-walkujesz?” pomyślcie przez chwilę o tysiącach ludzi, którzy zginęli przez C-Walk.
Na podstawie:
L.A. Times
CJ Mac Presents: „C-Walk It’s a Way of Livin”
Krzysiek Prażanowski
Popularity: 12% [?]
© 2010 RAPGRA.COM | Wszelkie prawa autorskie do materiałów zawartych na stronie rapgra.com i podstronach należą do engage-media.pl w Poznaniu | 
Może i większość ludzi robiących c-walk nie zna tej historii z gangami, ale who cares? (kogo to?)
Komentarz — 27 lipca 2010 @ 21:57W Polsce o ile mi wiadomo (może mam złe wiadomości?), ale ani crips’ów ani blood’sów NIE MA!
Ice-T nawija do ludzi z L.A a nie z Polski!
więc dajcie sobie spokój… lubią to niech to robią. Już lepiej żeby młodzież w PL uprawiała c-walk niż robiła zadymy.
Crip Walk THIS IS NOT A DANCE !!!!
Komentarz — 26 lipca 2010 @ 11:41@Ron
Komentarz — 19 lipca 2010 @ 19:01Słuchaj clown i crown wywodzi się od crip walku właśnie…I nie pieprz tych dziecinnych tekstów typu „hejcic” czy „żal”. A te dzieciaki – „gangsterzy” na youtube robią to na pokazówe przed kolegami, pierdolą że ćwiczą 4 godziny dziennie i mówią że „taniec” to ich życie.
bo c-walk jest zajebi*”y :D
Komentarz — 30 czerwca 2010 @ 10:32jest Crip walk i blood walk :P a to co dzieciaki robia to co innego :P a jeśli chcecie się dowiedzieć co to jest crip wal lub blood walk to możecie zapytać się ludzi z gangu :P xd jak wam nie dojebią można ich znaleźć tez w Europie np w Berlinie,Paryżu i jeszcze w paru miastach w których jest sporo czarnych :P
Komentarz — 19 czerwca 2010 @ 11:45Ron jebany gimboyyyy z you can dance dzi dzi dzifko
Komentarz — 14 czerwca 2010 @ 17:20A mi żal was wszystkich słyszał ktoś o crownie albo clown walku to jest taniec nie ryrułał Cripsów:(
Komentarz — 3 czerwca 2010 @ 18:05Ja żadnym Cripem nie jestem mam 16 lat i tańczę CW wiecie cokolwiek o tym? Odp. NIE!!! To poco Hejtujecie bez sensu???
u mnie w szkole są takie idiotki które mylą C-walk z moon walk’iem Michaela Jacksona!
Komentarz — 1 czerwca 2010 @ 10:57a jak zapytałam sie ich czy znają gang Crips to one na to ‘a co to w ogóle jest?’
a tak to są napalone na C-walk.
normalnie żałosne!
ciekawy artykuł na +
Komentarz — 26 maja 2010 @ 17:06haha tak ktos cwaluje w klubie to czeka go smierc ze strony cripsow.. Za duzo w necie gimbusy siedzicie, i kogo obchodzi jakis zalosny cwalk ktorego moze nauczyc sie byle kaleka
Komentarz — 19 maja 2010 @ 09:10„Push the Buton” – Chemical Brothers
w tym teledysku to raczej jest krump a nie c-walk…
Komentarz — 16 maja 2010 @ 16:43Szacunek dla autora….
Komentarz — 13 maja 2010 @ 13:18Heh… to mnie dobiło: „Czy jak sympatyzuje z Bloodsami to mogę tańczyć C-Walk?”. To już nie jest śmieszne, to rodzi agresję. Agresję, która bezpośrednio wiąże się z C-Walk.
Komentarz — 12 maja 2010 @ 18:45Blood Walk też istnieje xD. Tylko nie wiem czemu jest w cieniu c-walka. Chyba dla tego, że różni się tylko kilkoma rzeczami od c-walka no i crips byli pierwsi… ale mogło być przynajmniej zdanie o tym, że jest coś takiego jak Blood walk :)
jeśli nie wiecie to crip-walk’a ne wykonuje się dla zabawy w klubach tylko jeśli dokona sie czegoś dla crips np: zamaluje tage czy zabije sie jekiegoś slobs’a.
Komentarz — 2 czerwca 2008 @ 12:28to nie zabawa