Remy Ma kończy współprace z Terror Squadem


Remy Ma, raperka z południowego Bronxu, oficjalnie zakończyła współprace
z Terror Squadem.
Pierwsza próba opuszczenia zespołu miała miejsce tuż po premierze
debiutanckiego krążka raperki, „Theres Something About Remy”, ale po
długich negocjacjach Remy Ma pozostała w zespole do 9 kwietnia.

Remy Ma powiedziała:
„Czuje, że wyrosłam ze współpracy z Joe i Steve’m. Współpracowałam z
nimi od 18-tego roku życia. Już nie mamy tych samych celów. Chłopaki z
zespołu postrzegali mnie tylko jako małą Remy, która chciała mieć tylko
super buty, fajną brykę i największy łańcuch jaki założyła dziewczyna.”

Remy Ma została „odkryta” przez Big Puna, który wypatrzył Ją na jednym z
licznych pojedynków freestylowych.
Po śmierci Big Puna raperka podpisała kontrakt z Terror Squad/SRC Records.

Pomimo tego, że Remy Ma pojawiała się w takich hitach jak „Ante Up”,
„Lean Back”, „Conceited” i „Whuteva”, jej debiutancki album, w pierwszym
tygodniu sprzedaży, rozszedł się tylko w liczbie ok. 75 tys. egzemplarzy.

„Po „Whuteva”, „Conceited” i „Feels So Good” powinnam opuścić zespół.
Według mnie chłopaki wypalili się. Starzeją się i stają się bardziej
wygodni. Jeśli chodzi o mnie, dojrzewam, staje się bardziej głodna
sławy, jestem na najwyższych obrotach. Chce wiele i nie mam zamiaru
teraz odpuszczać sobie. Spłaciłam dług wobec Terror Squadu, nadszedł
czas Remy,” zdradziła raperka.

Remy Ma jest teraz bardzo zajęta. Bierze udział w wielu projektach
związanych z filmem, telewizją i przede wszystkim pracą nad nowym
albumem.

Druga płyta raperki będzie zatytułowana „Punish-Her”. Puki co nie ma
żadnych informacji na temat daty premiery krążka. Natomiast wiadomo już,
że pierwszym singlem z albumu będzie kawałek „Fresh” wyprodukowany przez
Rona Browza.

swinka

Comments

comments

2 Comments